poprzednia strona

Przykład wykładu z zastosowań praktycznych DTP
(c) Gemma, 2000

Realizując dowolne zlecenie w ramach DTP musimy cały czas pamiętać o tym, że jesteśmy tylko jednym z elementów długiego łańcucha podwykonawców i musimy uwzględniać to, jak nasza praca będzie wykorzystywana przez następne osoby, a szczególnie przez drukarza. Dotyczy to zagadnień związanych bezpośrednio z samym drukiem, a w szczególności z nakładaniem farby drukarskiej, a mówiąc jeszcze konkretniej – z nakładaniem kolorów.

Farba drukarska jest przezroczysta (oczywiście prócz czarnej) a przygotowywane przez nas publikacje będą drukowane najczęściej w czterech kolorach podstawowych: cyjan czyli sinoniebieski, magenta (wym. madżenta) czyli fioletowoczerwony, żółty oraz czarny. Farba drukarska jest przezroczysta ale oczywiście nie bezbarwna. Druk barwny należy traktować jak kolorowe warstwy przepuszczającej światło folii. Są one kolejno nakładane na papier w odpowiednich proporcjach dając łącznie możliwość uzyskania wszystkich kolorów pośrednich. Programy komputerowe do grafiki i składu wykonują najczęściej poprawnie wszelkie czynności związane z kolorami, ale jednak nie zawsze. Dlatego warto zaznajomić się z kilkoma pojęciami występującymi w programach:

Knockout (wybranie) – Jeśli chcemy wydrukować np. magentowe koło na cyjanowym tle, to po użyciu knockoutu tło cyjanowe będzie miało w miejscu magenty puste miejsce. I tak powinno być. Gdyby nie zastosowano knockoutu, to magentowe koło nadrukowane na cyjanowe tło zmieniłoby swój kolor. Stałoby się granatowe, ponieważ widzielibyśmy obie warstwy farby drukarskiej.

Overprint (nadrukowanie) – stosujemy wtedy, gdy na cyjanowe tło chcemy nadrukować czarne (a więc kryjące) koło. Pod tym czarnym kołem będzie oczywiście warstwa farby cyjanowej, ale w tej sytuacji będzie ona niewidoczna, a tak naprawdę nawet pogłębi odcień czarnego koloru naszego przykładowego koła.

Tak więc mamy nasze przykładowe cyjanowe tło i dwa koła – magentowe i czarne. Każde z obu kół jest inaczej wydrukowane ale w obu przypadkach poprawnie. Zastanówmy się teraz, jak będzie wyglądało miejsce na brzegu każdego z tych kół na styku z cyjanowym tłem. Otóż trzeba wiedzieć, że druk nigdy nie będzie idealny. Spasowanie kolorów na maszynie drukarskiej wymaga bardzo dużej precyzji a sama maszyna zawsze będzie miała pewne drgania i niedokładności w prowadzeniu papieru. Powoduje to, że kolejne kolory nie zawsze będą padały na papier w dokładnie zaplanowane miejsce. Te niedokładności będą oczywiście niewielkie, rzędu dziesiętnych milimetra, ale jednak należy je uwzględnić. W przypadku wyeksploatowanych maszyn drukarskich, ich niedbałej obsługi lub też niedokładnego montażu w drukarni poprzedzającego druk – przesunięcia kolorów mogą być jeszcze wyraźniejsze. Dlatego istnieje powszechnie stosowana metoda mająca załagodzić powstawanie tych przesunięć, aby nie psuły wyglądu wydrukowanych publikacji. Są to zalewki.

Pracując w programie do grafiki komputerowej lub składu publikacji, powinniśmy mieć zawsze możliwość tworzenia zalewek. Zalewka powoduje, że jeśli jeden kolor jest drukowany w wybraniu drugiego koloru, to stosując zalewki powodujemy, że wydrukowany element będzie odrobinę większy od zarezerwowanego dla niego miejsca w tle tego drugiego. W naszym przypadku magentowe koło powinno być minimalnie większe od dziury w cyjanowym tle. Co prawda zalewka spowoduje, że na obrzeżu naszego koła powstanie bardzo mała ciemniejsza obwódka składająca się z obu farb, ale ta obwódka skutecznie zasłoni nam białe tło papieru w przypadku tzw. niespasowania, czyli właśnie przesunięcia kolorów. Okazuje się bowiem, że dla naszego ludzkiego postrzegania wydrukowanych obrazów te obwódki (czyli zalewki) są znacznie mniej rażące i zdecydowanie mniej psujące estetykę druku aniżeli tzw. "świecące" białe tło, które mogłoby się odsłonić w postaci szpary na brzegu naszego przykładowego koła i tła.

Wiedząc, co to jest niespasowanie kolorów, możemy wyciągnąć także inne wnioski praktyczne. Np. nie warto stosować w ramkach, kreskach i innych drobnych elementach graficznych kolorów składających się z więcej niż dwu farb składowych. Jeśli wymyślimy sobie kolor ramki składający się ze wszystkich czterech kolorów składowych (czyli drukowany aż czterema farbami), to mamy duże prawdopodobieństwo, że jeden z tych kolorów wyląduje jako oddzielna kreska tuż obok naszej ramki, co oczywiście popsuje wygląd publikacji. A przecież element tak wąski jak kreska stanowiąca naszą przykładową ramkę jest sam w sobie drobny, więc i jego koloru zbyt dokładnie nie widać. Nie warto więc bawić się w jakieś misternie dobierane odcienie, tylko należy wybrać prostszy kolor, składający się z dwu lub jeszcze lepiej z jednej tylko farby. Przecież tę pojedynczą farbę możemy nałożyć w stu procentach lub jaśniejszą, więc i tak mamy dużo możliwości...

Innym przykładem ryzyka niespasowania kolorów jest biały tekst na ciemnym tle. I znowu: Jeśli to tło będzie się składało z kilku kolorów składowych (czyli drukowane kilkoma farbami), to jest duże prawdopodobieństwo, że któryś z kolorów podczas druku nie trafi idealnie w swoje miejsce i nasunie się częściowo na biały fragment papieru zarezerwowany dla tekstu. Tak więc biały tekst, szczególnie pisany małą czcionką, powinniśmy napisać na tle składającym się z możliwie małej ilości kolorów składowych. Powinniśmy o tym pamiętać, gdy sami projektujemy publikację, a jeśli wykonujemy usługowo zlecenie, powinniśmy zasugerować klientowi zmianę koloru tego tła na kolor prostszy, czyli składający się z możliwie niewielkiej ilości farb składowych.

Tak więc, jak widać na powyższych przykładach, nie wszystko, co pięknie prezentuje się nam na ekranie monitora, wyjdzie tak samo pięknie w druku.

poprzednia strona